Akademia Morska w Szczecinie - Strona Główna
 

 

Wystąpienie Kapitana Seniora Aleksandra Walczaka

 ŚWIĘTO AKADEMII MORSKIEJ W SZCZECINIE
ZNACZĄCYM ELEMENTEM JEJ TRADYCJI

 Magnificencjo, Rektorze, Wysoki Senacie,

Szanowni Goście

 

Tradycja zawładnęła dzisiejszym dniem, dniem Święta naszej Morskiej Alma Mater w Szczecinie. Sięgnęła ona do korzeni naszego zawodu, szkół morskich wszystkich edycji, dziedzictwa morskiego miasta, regionu i nawet kraju.

 

            Akademia Morska w Szczecinie bazuje na najlepszej tradycji i etosie polskiej myśli morskiej. odwołuje się do historii szkół Tczewa, Gdyni i Szczecina, podkreślając w jaki sposób kształtuje ona naszą współczesność i wyznacza naszą przyszłość.

            Sięga ona do historii wielu pokoleń ludzi kształcących kadry morskie, do zasad ich postępowania, obyczajów, poglądów do faktów i zdarzeń, sytuacji i warunków, informacji przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

            W misji naszej uczelni są sformułowane cele wyznaczające typ i rodzaj prowadzonej działalności, której role skupione są na jej istnieniu.

            Ukazując współczesny obraz uczelni odwołujemy się do historii, na tle zachowanej ciągłości wspomnianych tradycji.

            Historia Akademii Morskiej w Szczecinie, sięga powojennego okresu, roku 1947, kiedy przeniesiono Wydział Nawigacyjny PSM z Gdyni. Kształcenie rozpoczęto 5 listopada w gmachu przy al. Piastów. Uroczystości poświęcenia szkoły odbyły się 28 kwietnia 1948, z ustaleniem także tej daty jako Święta Szkoły Morskiej w Szczecinie.

            Szczecin był otwarty na nas. Na ulicach zaroiło się od granatowych mundurów słuchaczy przybyłych z różnych stron kraju i świata, z bagażem doświadczeń lat okupacji, tułaczych zesłań i przymusowych robót w Rzeszy czy uczestnictwem w walkach z okupantem na ziemi ojczystej lub poza krajem.

            Miasto potrzebowało tej szkoły, która potwierdzała polskość Szczecina oraz zapewniała kadry dla gospodarki morskiej zachodnich regionów Polski.

            Kapitan Konstanty Maciejewicz i grono doświadczonych kapitanów i pedagogów, o wysokim morale i wiedzy zawodowej, nie tylko przygotowali bazę dydaktyczną, ale zajęli się przygotowaniem skryptów i książek oraz doskonaleniem programów nauczania. Wprowadzili system przedwojennego szkolnictwa, jego morską tradycję, atmosferę i patriotyzm, sprawdzony w warunkach działań wojennych na morzu,.

            Niestety, inne cele i inny charakter edukacji przyświecał tamtym czasom. W ideologii ówczesnego ustroju dominował element zaostrzonej walki klasowej, wzbudzającej w społeczności szkoły atmosferę podejrzliwości, nieufności i zagrożeń.

            Ten okres edukacji zakończył się w 1953 roku dla absolwentów, nauczycieli, szkoły i regionu tragicznie. Wielu z nich odebrano prawo pływania, kadra uległa represjom a szkołę zlikwidowano. Decyzja ta na wiele lat przerwała ciągłość szkolenia i dopływu kadr dla potrzeb armatorów żeglugowych regionu.

            Lata odwilży spowodowały dynamiczny rozwój przedsiębiorstw rybackich i żeglugowych Pomorza Zachodniego. Sytuacja ta wymusiła reaktywowanie szkolnictwa morskiego w Szczecinie.

            Pierwsza powstała w roku 1962 Państwowa Szkoła Rybołówstwa Morskiego (PSRM), a rok później Państwowa Szkoła Morska (PSM). Ich istnienie w postaci pomaturalnych szkół przetrwało do roku 1968 – po uprzedniej fuzji tych dwóch ośrodków kształcenia, gdy powołano Wyższą Szkołę Morską w Szczecinie. Pod tą nazwą funkcjonowała ona 36 lat, do roku 2004, kiedy uzyskała status Akademii Morskiej.

            Ta retrospekcja strukturalno-organizacyjna jest sprawozdaniem przemian jakościowych. Ale historia to nie suche fakty organizacyjne.

            To życie tysięcy ludzi tworzących materie, procesy, nowe społeczne wartości wiedzy, nauki, kultury, tradycji. To dorobek ciężkiej pracy wielu osób, którzy swą inwencją, myślą i działaniami tworzyli nową jakość – człowieka przygotowanego do wykonywania ciężkiego zawodu marynarza i rybaka. Na każdym etapie rozwoju cywilizacyjnego świata, kraju i gospodarki morskiej spełniali oni swe obowiązki, bez fanfar, bez specjalnych zaszczytów i pochwał, często przy niedocenianym trudzie i nie ekwiwalentnych wynagrodzeniach.

            Ale była to praca niezwyczajna, pasjonująca i twórcza, w atmosferze wewnętrznej spójności i zrozumienia celów. Ona tworzyła elementy tradycji naukowej, edukacyjnej i wychowawczej.

            Pozwólcie moi drodzy, że z panteonu tysięcy osób i zdarzeń wymienię tylko dwie znaczące postacie, które zaważyły na powstaniu i rozwoju szkół morskich w Polsce a także naszej uczelni i ich trwaniu w różnych okresach i strukturach organizacyjnych.

Są to wybitne postacie, których praca sięga pierwotnego okresu tworzenia naszego szkolnictwa morskiego. Kapitanowie: Konstanty Maciejewicz i Antoni Halka-Ledóchowski. Ludzie o odmiennych charakterach i rodzajach zasług, lecz stanowiących ikony w tradycji naszego zawodu.

            Pierwszy, który przeszedł do historii szkolnictwa morskiego jako „Macaj” – Kapitan Kapitanów”, był zaraźliwym osobnikiem zawodu i morskiej fantazji, romantycznym miłośnikiem „La Palomy”, urokliwym prezenterem współżycia z żywiołem, ryzykantem, człowiekiem śmiałym i odważnym o psychice „zejmana” z herbacianych flot żaglowych. On uczył morza i jego języka młodzież wywodzącą się z roli.

            Jako komendant „Daru Pomorza” wyróżnił się pierwszym polskim rejsem dookoła świata; pierwszy dyrektor PSM w Szczecinie, który tworzył historię, tradycję morską tego miasta i regionu.

            Drugi – Antoni Halka-Ledóchowski „Tosio” – człowiek skromny o dużej kulturze osobistej i wiedzy ogólnej i zawodowej – intelektualista. Współtwórca zrębów polskiego szkolnictwa morskiego w roku 1920 w Tczewie.

Utalentowany pedagog, wychowawca i organizator. Jako nawigator opracował pierwsze plany i programy nauczania z przedmiotów nautycznych. Twórca polskiej terminologii nawigacyjnej, która przetrwała do dzisiaj. Autor 6 podstawowych podręczników dla nawigatorów. Człowiek niezwykle pracowity, odpowiedzialny, zaangażowany i mądry. Wykładowca: astronawigacji, dewiacji, nawigacji, wspaniały dydaktyk, który swymi wykładami zdobywał u słuchaczy szacunek i podziw oraz wzbudzał ich motywacje do przyszłej pracy.

Współtwórca PSM w Szczecinie. Dyskryminowany za pochodzenie i poglądy polityczne. Po likwidacji szkoły podjął pracę na motorówce Szczecińskiego Urzędu Morskiego sondującej tor wodny, której jemu jako dowódcy przez szacunek, oddawały honory banderą własne i obce statki. Po reaktywowaniu szkolnictwa morskiego w Szczecinie w 1962 r., po przejściu na emeryturę, pracował w szkolnictwie morskim aż do końca swoich dni roku 1972.

            Z chwilą wznowienia działalności szkół morskich w Szczecinie kontynuowanie tradycji przejęła grupa ich wychowanków i pokoleniowych rówieśników z innych uczelni: dyrektor PSM Zbigniew Szymański, dyrektor PSRM dr Zbigniew Piętniewicz, kpt. kpt.  Eugeniusz Daszkowski, Andrzej Huza, Zbigniew Bargulski, Kazimierz Panowicz, Jan Prüfer, Lech Jasiński, mgr inż. Stanisław Kuszmider, i inni.

            Z chwilą powołania WSM w Szczecinie poważną rolę odegrali w jej funkcjonowaniu prof. Zdzisław Łaski, doc.doc. dr Stefan Leszek Jaworski, dr Jerzy Mierzejewski, kpt.ż.w. Eugeniusz Daszkowski, kpt.ż.w. Aleksander Walczak.

W tym czasie został opracowany ceremoniał uroczystości uczelni: rozpoczęcia roku akademickiego, sposobu i roty ślubowania oraz apelu pamięci tym, którzy odeszli. Weszły one do programu i tradycji WSM i utrzymują się z małymi poprawkami do chwili obecnej.

            A potem wspólnie z Operą na Zamku – nocny koncert w wyjątkowej scenerii Cmentarza Centralnego – „tym, którzy nie powrócili z morza” stał się coroczną tradycją świętowania Dni Morza.

Prezentowane tradycje zawodowe są wspólne, łączą nas nierozerwalną nicią z armatorami, przedsiębiorstwami, instytucjami gospodarki morskiej, wszystkimi szczecińskimi stowarzyszeniami absolwentów szkół morskich, Klubu Kpt.ż.w., Starszych oficerów mechaników okrętowych oraz oficerów rybołówstwa morskiego.

            W okresie przeobrażeń strukturalnych w latach 1980 rolę kierowania uczelnią przejęli prof. prof. Sławomir Hulanicki i Igor Jagniszczak, a w czasie transformacji ustrojowej 1990 Aleksander Walczak, Stanisław Gucma, Bolesław Kuźniewski, a wydziałami prof. i docenci Jan Prüffer, Andrzej Jaśkiewicz, Stanisław Gucma, Adam Wolski, Zbigniew Ferlas, Bernard Wiśniewski, Adam Stępniak, Józef Kirkiewicz, Antoni Wiewióra, Tadeusz Zapaśnik, Damian Seweryn, Bogdan Nienartowicz, Andrzej Stefanowski, a w ostatnich kadencjach prof.prof. Stefan Trzeciak, Jerzy Hajduk, Janusz Grabian i Cezary Behrendt. W roku 2002 powstał nowy Wydział Inżynieryjno-Ekonomiczny Transportu kierowany przez prof. prof. Krysztofa Chwesiuka i Zofię Jóźwiak.

            Ale tradycje tworzą nie tylko kierownictwa wydziałów, szkoły czy uczelni. Tworzą ją także studenci oraz absolwenci. Przypominają mi się chwile szczególnej dumy z zachowań studentów Wydziału Mechanicznego udzielania pomocy ofiarom wypadku tramwajowego na ul. Wyszaka, kiedy z narażeniem własnego życia podjęli oni akcję wydobywania z wnętrza tramwaju rannych oraz partycypacji wszystkich studentów i kursantów szkoły w oddawaniu krwi.

            Niezapomniane były skuteczne działania ratunkowe załogi i studentów m/s Nawigator w ratowaniu żeglarzy niemieckiego jachtu w Zatoce Kilońskiej oraz kilkakrotnych akcji ratunkowych w wydobyciu tonących w Odrze. Byliśmy także pierwsi w pracach na rzecz miasta. Ale najwymowniejszym efektem osiągnięć uczelni są nasi absolwenci. Oni w trakcie pracy na statkach różnych bander, swoją kulturą, wiedzą i postawą przynoszą szczególną chlubę szkole, miastu i Polsce, wnoszą do zasobu tradycji uczelni niezwykle wartościowy wkład w postaci wysokiej oceny naszej Akademii Morskiej.

Tradycja tkwi w zasadach postępowania, w obyczajach, poglądach, w osiągnięciach całych grup społecznych, zawodowych, w celach i zadaniach oraz w osiągniętych efektach pracy. Jej wynikiem jest wykształcenie 11152 absolwentów, wysłanie ich w świat na statki, do portów, przedsiębiorstw i instytucji gospodarki morskiej:

przeszkolenie 27727 oficerów Studium Doskonalenia Kadr Oficerskich (SDKO) , w tym ponad 6627 na poziomie kierowania, i ponad 160 tysięcy marynarzy w Ośrodek Szkolenia Ratownictwa Morskigo (OSRM) w Szczecinie i Świnoujściu.

wykonanie 1728 prac naukowo-badawczych na zlecenie armatorów żeglugowych i rybackich, ministerstw, instytucji prywatnych i urzędów oraz przedsiębiorstw gospodarki morskiej.

współpraca z 108 instytucjami zagranicznymi i 25 krajowymi w ramach wykonywanych projektów naukowych i zawartych umów.

Swój udział w tych osiągnięciach ma wysoko wykwalifikowana kadra naukowo-dydaktyczna licząca 256 osób, w tym 54 profesorów, 96 doktorów. Więcej niż co drugi pracownik dydaktyczny posiada stopień naukowy doktora lub dr hab., a co trzeci dyplom morski, w tym 45 najwyższe patenty zawodowe.

            Trudno w tym skrótowym wystąpieniu wymienić wszystkich zasługujących czy wyróżniających się pracowników okresu 1947 – 2011. Wielu z nich odeszło od nas na wieczną wachtę. Pozostał ślad ich pracy i działań, historia pisana wynikami ich osiągnięć.

            Jedno można stwierdzić, że w różnych okresach istnienia szkół czy uczelni mieliśmy załogi szczerze oddane w wykonywaniu powierzonych zadań, myślą i czynem skierowanym na dobro i rozwój naszej uczelni. Cechowała te zespoły świadomość znaczenia nauki i edukacji oraz roli gospodarki morskiej w rozwoju kraju.

            W pamięci wielu z nas pozostają różne wspomnienia, ale niezależnie od osobistych odczuć, pozostały fakty, rzeczywiste efekty, które dały kształconej młodzieży życiowy start, pracę i chleb. A z czasem, w zaułkach wspomnień minionych lat, powstaną refleksyjne myśli, że była to moja szkoła, czy był to mój „belfer”.

            Ci z Alei Piastów najlepiej dostrzegą powstałe różnice w swojej macierzystej uczelni. Zauważą poważny wzrost bazy materialnej, naukowo-badawczej, która pozwala na dokonywanie ilościowych i jakościowych porównań z najlepszymi ośrodkami edukacyjnymi w Europie i świecie. Widzą oni nowy kampus akademicki z dwoma akademikami, z powszechnym dostępem do Internetu, stołówkę, basen pływacki, bibliotekę morską służącą uczelni i miastu.

            Zbudowany od podstaw OSRM – urasta do nowoczesnego ośrodka, aspirującego do centrum międzynarodowego ratownictwa.

Będący w eksploatacji statek szkolny Nawigator XXI jest nowoczesną jednostką, która spełnia dwie funkcje: dydaktyczną i badawczą.

            Akademia dysponuje 182 pomieszczeniami dydaktyczno-naukowymi w postaci 125 pracowni i laboratoriów, w tym 18 z najnowocześniejszymi symulatorami, 57 salami wykładowymi, audytoryjnymi, seminaryjnymi i innymi obiektami dydaktycznymi.

            W chwili obecnej Akademia Morska w Szczecinie kształci 3508 studentów na 8 kierunkach, z których 3 posiada prawa doktoryzowania.

            W powojennych losach tej uczelni bywały różne chwile, związane ze skomplikowaną historią miasta. Żyliśmy długo w stanie tymczasowości. W okresie minionych lat szkolnictwa morskiego w Szczecinie przeżywaliśmy podobne chwile, trzykrotnych zamiarów likwidacji uczelni i innych zagrożeń. Gdy przyszła chwila transformacji ustrojowej uczelnia była przygotowana do jej przyjęcia jak i wejścia w XXI wiek.

            Pracownicy Akademii mają świadomość, że nie można ograniczać tempa rozwoju. Należy dotrzymać kroku zachodzącym zmianom nowej cywilizacji. Doceniają oni wejście do UE i działalność w Europejskiej Przestrzeni Edukacyjnej, gdzie wiedza jest najcenniejszym towarem, a nasi absolwenci znajdują zatrudnienie na światowym rynku pracy.

Sprzyja temu zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowane kadry morskie, istniejące tendencje rozwoju żeglugi bliskiego zasięgu, uruchomienie autostrad morskich i przemieszczenie masy towarowej z transportu lądowego na morski i śródlądowy Musimy jednak także uwzględniać obserwowane zagrożenia wewnętrzne i zewnętrzne, sytuację demograficzną kraju oraz poziom bezrobocia, migracje młodych ludzi na zachód, niską świadomość społeczną o gospodarce morskiej oraz wzrastającą konkurencyjność na światowym rynku żeglugowym.

Nowa cywilizacja rodzi także zapotrzebowanie na nowy typ relacji społecznych, wskazując na konieczność zmian w formach edukacji także morskiej. Uwidacznia się to w ustaleniach w międzynarodowych dokumentach IMO, Deklaracji Bolońskiej, w tym Europejskich Ramach Kwalifikacji, jak również w krajowych dokumentach dotyczących kształcenia.

Wszystkie one kierują uwagę na jakość kształcenia, na kompetencje zawodowe absolwentów dając dużą dowolność uczelniom w tworzeniu struktury organizacyjnej i programów prowadzących do doskonalszych efektów edukacyjnych.

Przy poszukiwaniach korzystnych zmian nie zapominamy o tradycjach i o człowieku. Mamy niewątpliwe sukcesy w tworzeniu tradycji naukowych. Wprowadzając nowe kierunki kształcenia zawodowego, związanego z najnowocześniejszymi osiągnięciami nauki – tworzymy nową jakość tradycji edukacyjnej.

            Poszerzamy i przyswajamy także dobre tradycje wychowawcze, które nie są kontrowersyjne wobec rozwoju cywilizacyjnego świata. Morze wymaga nadal twardych charakterów, gdyż nie zmieniło swojej fizycznej natury.

            Doceniamy skuteczność wpływu tradycji wychowawczych na atmosferę pracy, relacji międzyludzkich, kształtowania postaw ludzi, myślących, twórczych, odważnych, do podjęcia zawodowych i społecznych zadań w różnych sytuacjach i zmieniających się warunkach współczesnego świata. Zwiększamy intensywność i zakres działań wychowawczych czego dowodem jest dzisiejsza uroczystość przywrócenia tradycji Święta Szkoły przez Akademię Morską w Szczecinie.

 

 

 

                                                                                  „Kapitan Senior”

                                                                       Prof. kpt.ż.w.Aleksander Walczak

 

 

Szczecin, 28 kwietnia 2011 r.